poniedziałek, 18 lipca 2016

Z aparatem.

Witajcie,

Tak dawno mnie tu nie było, że zastanawiam się czy pisanie w tym miejscu ma jeszcze jakikolwiek sens. Zauważyłam że dużo bardziej popularne stały się konta na FB, niż prowadzenie bloga. Ale jak tu zostawić swoje "dziecko" ?.
Mam lekka tremę, po tak długim czasie czuję się jakby był to mój pierwszy post. Chciałabym bywać tu częściej, ale po pracy ciężko mnie zmusić do włączenia komputera.
Dziś prezentuję Wam kartkę, która powstała z potrzeby chwili i pięknego obrazka, który odnalazł się przy okazji porządków ( tylko skąd ja go mam?)



Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zagląda :)

Przesyłam słoneczne pozdrowienia w jakże ponury poniedziałek,
Moniś-ka.

środa, 14 października 2015

Wylogowałam się


Witajcie,
Dawno mnie tu nie było. Wylogowałam się całkiem i nie będę ukrywać że było mi  z tym źle;)Czuję się jakbym pisała pierwszego posta i rozpoczynała karierę z blogowaniem:)
Nie będę Was zanudzać opowieściami że nie miałam czasu ponieważ myślę że znalazłabym go trochę , tym bardziej że mam co pokazywać, bo w tym czasie jakiś papier pocięłam i coś skleiłam. Moja nieobecność spowodowana była brakiem motywacji do siedzenia przed komputerem i być może tym że ostatnio zauważyłam (na pewnym "forum") że scrapowy wirtualny świat nie jest wcale taki różowy - sporo w nim zawiści. Pociesza mnie myśl (i mam głęboką nadzieję :)) że Ci którzy tu zaglądają, papier i nożyczki dalej traktują przede wszystkim jako hobby i czerpią z tego radość, nie czyniąc przy tym drugiej osobie przykrości. Powoli wracam, ale nie obiecuję że będę tutaj częściej, nie wiem co zdarzy się jutro;)
Tymczasem chcę Wam pokazać kolejną ślubną kartkę mojego autorstwa:)



Bardzo jestem ciekawa co u Was słychać?
Życzę udanego wieczoru,
Moniś-ka.

piątek, 7 sierpnia 2015

Po męsku

Witajcie,
Jak sobie radzicie z upałami? Do mnie przyszło straszne rozleniwienie, i nie umiem się zmotywować do czegokolwiek, mam nadzieję że ten stan nie potrwa długo:)
Dziś chciałabym zaprezentować Wam kartkę- kopertę którą poczyniłam dla K. z okazji niedawno obchodzonych imienin. W kopercie znajdowały się bilety do teatru.
Jak widać na zdjęciu koperta już trochę przeszła, ale nadal trzyma się w niezłym stanie, i jak na pracę wykonaną w 15 minut - to jestem z niej całkiem zadowolona :)


Obawiałam się trochę, tak wzorzystego papieru do poskładania koperty, ale jak widać całkiem ładnie się wszystko zgrało.

Życzę Wam udanego weekendu, mimo nieziemskich upałów.
Moniś-ka.



poniedziałek, 27 lipca 2015

Poweekendownik.

Witajcie,
Jak minął weekend? 
U mnie miał to być leniwy i spokojny spędzony nad jeziorem czas. Faktycznie wyszło spokojnie, nad jeziorem ale z całą pewnością nie leniwie.
Wolne dni spędziliśmy w miejscowości Karłowice nad jeziorem Złotnickiem, niestety pogoda pozostawiała wiele do życzenia i nie pluskaliśmy się w wodzie jak to było w założeniu. Za to dużo chodziliśmy, bardzo dużo...tak dużo że do tej pory odczuwam tego skutki, ale warto było :) Udało nam się zwiedzić Zamek Czocha ( niestety tłumy turystów nieco utrudniały zwiedzanie - ale jestem w stanie zrozumieć że są wakacje i każdy wykorzystuje czas jak może, w końcu sama tam byłam i przyczyniałam się do tłumu:)), zaporę Złotnicką na rzece Kwisie i Zamek Bolków. Poniżej kilka zdjęć z wycieczki. 
 
Zapora Złotnicka na Kwisie
W drodze na zamek Czocha
Widać cel...:)
a po drodze takie kwiatki
Cel osiągnięty - zamek Czocha
przypominam sobie jak się robi zdjęcia-lubię klamki ;)...i drzwi:)
Zamek Bolków
mówiłam że lubię robić zdjęcia drzwi?;)
Mam nadzieję że Wasz weekend był równie udany, a nawet bardziej.
Następny post będzie papierowy, obiecuję:)
Przesyłam dużo energii na poniedziałkowe popołudnie,
Moniś-ka.

piątek, 24 lipca 2015

A może sałatka?

Witajcie,
Jak już pewnie zauważyliście, a ja niejednokrotnie o tym pisałam - gotowanie to moja druga pasja. Uprzedzałam też że będą się tu pojawiały posty nie tylko papierowe ale i kulinarne, dlatego dziś przychodzę do Was z sałatką - przepyszną. Jest banalnie prosta i w sam raz dla tych którzy lubią nieoczywiste połączenia. Może na weekend i zakończenie sezonu truskawkowego ktoś się skusi na jej przyrządzenie.
Biegnijcie po truskawki i bób :) Zaczynamy:)

Sałatka z truskawkami i bobem.


Składniki:
300 g kaszy pęczak po ugotowaniu
300 g ugotowanego bobu wystudzonego i obranego z łupinek
200 g truskawek ( może być trochę więcej jeśli macie ochotę)
1/2 szklanki siekanych orzechów nerkowca
40 g sera pecorino, grana padano lub parmezanu  (u mnie był to grecki ser kaszar )
pół pęczka bazyli
spora garść mięty

Dressing:
1/3 szkl. oliwy
4 łyżki octu balsamicznego
skórka otarta z cytryny ( najlepiej niewoskowanej)
1 łyżka miodu
duża szczypta soli

Składniki na dressing dokładnie mieszamy, możemy użyć shakera lub słoika aby wygodnie było nam zmieszać wszystkie składniki.
Siekamy bazylię i miętę na cieniutkie paseczki, kroimy truskawki na pół lub na 4 części w zależności od wielkości truskawki. Wszystkie składniki łączymy z kaszą i ewentualnie doprawiamy sałatkę.
Czyż nie mówiłam że będzie prosto?
Smacznego.

W oryginalnym przepisie została użyta komosa ryżowa i pistacje.

Oryginalny przepis pochodzi z magazynu KUKBUK




piątek, 10 lipca 2015

Co tu się dzieje?

Witajcie,
Ponieważ praca ruszyła z miejsca, a jak pisałam poprzednio wiele się dzieje a nie wszystko jest ukończone, dziś chcę Wam pokazać, to co aktualnie na moim biurku. Czyli jednym słowem mój wielki bałagan:)


Jak widać podjęłam kolejną próbę zrobienia LO. Macie jakieś sposoby które ułatwiają Wam pracę nad scrapami? Ja wyciągam wszystko co kolorystycznie pasuje, a później próbuję ze sobą połączyć, aż sama jestem ciekawa co mi z tego wyjdzie. Mam nadzieję że niedługo pojawi się w pełnej okazałości:)

Z ochłodzonych okolic Wrocławia,
Moniś-ka.

środa, 8 lipca 2015

Dla mamy

Witajcie,
Jak znosicie upały? Macie wenę twórczą? U mnie z tym słabo, masę rzeczy mam rozpoczętą, jeszcze więcej pomysłów tłucze się w głowie, natomiast nic nie zbliża się ku końcowi. Nie mam siły ruszyć ręką przez temperatury 30+ na zewnątrz i wewnątrz. Dlatego też post ten, jest tak mocno opóźniony 
Poniżej kopertówka - czekoladownik  z okazji Dnia Mamy.


Stempel pochodzi od Joli, link znajdziecie w pasku bocznym --->

Życzę Wam twórczego szaleństwa pomimo upałów.
Pozdrawiam,
Moniś-ka.

wtorek, 30 czerwca 2015

A może ciasto?

Witajcie,
Słyszeliście że idą do nas upały? nie to żebym była fanką tego typu pogody, ale za deszczem też nie przepadam, szczególnie takim jak ostatnio, który zalał pola i nie ma gdzie jeździć na rowerze...
W związku z nadchodzącą pogodą i sezonem truskawkowym, chcę Wam podsunąć przepis na puszyste ciasto z truskawkami ( w końcu sezon w pełni - z czego bardzo się cieszę:)) 


Puszyste ciasto z truskawkami

Składniki:
4 jajka ( żółtka i białka oddzielnie)
1/2 szklanki cukru
120 ml oleju rzepakowego ( dość dobry znajdziecie w Lidlu)
1 1/2 szklanki mąki orkiszowej ( może być zwykła pszenna, ale orkiszowa jest bardziej lekko strawna)
2 łyżeczki kamienia winnego ( naturalny proszek do pieczenia)
1 łyżka ekstraktu waniliowego (polecam ekstrakt domowej roboty)
500-600g truskawek ( w całości, chyba że są bardzo duże wtedy można je przekroić)
cukier puder lub zmielony ksylitol do oprószenia wystudzonego ciasta

Przygotowanie:
Żółtka oddzielamy od białek.
Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy i odstawiamy.
Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier (np. po 2 łyżki) i cały czas ubijamy do skończenia cukru, piana powinna być sztywna i błyszcząca. Następnie dodajemy kolejno żółtka i powoli wlewamy olej rzepakowy oraz ekstrakt waniliowy. Masa powinna być w dalszym ciągu gęsta.
Do masy wsypujemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy najlepiej ręcznie przy pomocy drewnianej łyżki. Spód tortownicy ( moja ma 21 cm średnicy) wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy ciasto, na wierzchu układamy dość gęsto truskawki. Mimo że truskawki są dość ciężkie ciasto wyrośnie,także nie musimy się tym przejmować.Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 175 st.C i pieczemy ok. 60 minut ( piekłam w piekarniku z termoobiegiem) do suchego patyczka.
Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem. Smacznego :)

Oryginalny przepis pochodzi z bloga Moje Wypieki znajdziecie go TU

Życzę udanego pieczenia i smacznego wieczoru,
Moniś-ka.


piątek, 26 czerwca 2015

Lato, latooo..

Witajcie,
Ostatni  dzień wyzwania, temat na dziś, zdjęcie Lata.
Mnie lato kojarzy się z wakacjami i podróżami, więc zdjęcie też będzie w tym klimacie:)

Hiszpania 2012
Zdjęcie zrobione kilka lat temu, moim zdaniem idealnie oddaje klimat lata:)
I tym oto optymistycznym akcentem, kończy się wyzwanie,
Trzymajcie się ciepło, życzę udanego lata.
Moniś-ka.

czwartek, 25 czerwca 2015

Czego nikt Ci nie powie o byciu blogerem?

Witajcie, 
Dzisiejszy temat wyzwania, sprawił mi trochę kłopotu, bo po pierwsze nie uważam się za super blogera, po drugie nie czuję się w tym temacie ekspertem.
Ale może uda mi się przekazać kilka moich spostrzeżeń, chociaż nie sądzę żeby było to coś odkrywczego.
Zaczynamy:
  1. Po pierwsze (primo;)) myślę że nikt Ci nie powie że blog to przede wszystkim Twoje miejsce, Twoje myśli i Twój wyraz uczuć, i nie da się być dla wszystkich miłym.
  2. Nie każdy blog to biznes. Zauważyłam ostatnio tendencję do powstawania blogów tylko po to aby na nich zarobić. Dla mnie blog to miejsce gdzie mogę przyjść i coś napisać, lub nie i nikt mnie do niczego nie zmusi.
  3. Nawiązując do punktu drugiego, blog to miejsce gdzie zawsze możesz wrócić, napisać coś, popatrzeć, wymienić się spostrzeżeniami, i po prostu wyrzucić to co na sercu leży (albo na biurku, albo się gotuje...cokolwiek)
  4. Systematykę wpisów dyktujesz sobie sam, nie trzeba się przymuszać, z jako takiego doświadczenia wiem że posty pisane z musu wcale nie są takie fajne i nie dają takiej satysfakcji, jak te z potrzeby serca:)
  5. Nie zawsze dostaniesz dużo komentarzy, i nie ma w tym nic złego. Lepiej jeden wartościowy komentarz, niż tysiące typu "fajny blog, obserwujemy?"
  6. I po ostatnie primo (utlimo;)) musisz się czuć dobrze z tym co piszesz i pokazujesz, bez tego blogowanie stanie się zwykłą rutyną.

Mam nadzieję że jakoś wybrnęłam :)
A czego Wy dowiedzieliście się będąc blogerem?
Udanego popołudnia,
Moniś-ka.